sobota, 4 marca 2017

No make no life pudełko subskrypcyjne


NMNL = No make no life to nowe urodowe pudełko subskrypcyjne prosto z Japonii. Jego sprzedażą zajmują się specjaliści od YumeTwins (pudełko z kawaii gadżetami) i Tokyotreat (pudełko z japońskimi smakołykami, na które mam wielką ochotę :P). Zaczęło swoją  działalność w styczniu, pierwsza edycja to edycja lutowa.  Skąd nazwa? Według strony internetowej: "Nomakenolife" to zdanie często powtarzane w Japonii przez ludzi, którzy wierzą, że dbanie o urodę  jest sensem życia. Chcemy przybliżyć Ci tę filozofię, dzięki dostarczeniu  Ci wysokiej jakości, świetnych kosmetyków, których będziesz chcieć używać codziennie"
W pudełku znajdują się produkty z kategorii: cera, ciało, makijaż, włosy, kąpiel, przybory. Cena regularna to 29,99$ z darmową wysyłką.

Pudełko wypatrzyłam w internecie i dość szybko zamówiłam, skusił mnie oczywiście do tego kupon rabatowy, dzięki któremu mogłam kupić je taniej o 30% (za 21$). Pudełko zostało do mnie wysłane 12.01 a trafiło w me łapki na początku lutego, więc dość szybko :)
Co w nim było?
1. Sztuczne rzęsy Sailor Moon (ok. 14$) wersja niebieska
w zestawie mamy 2 pary sztucznych rzęs i urocze opakowanie do nich. To moje pierwsze sztuczne rzęsy, nigdy nie używałam i trochę się boję :P Gdybym sama wybierała kolor też zdecydowałabym się na niebieski

2. Klej do rzęs Dolly wink (~10$) - no to mamy komplet :)

3. Zestaw maseczek Hello Kitty  (~15$) w zbiorczym opakowaniu znajduje się 8 maseczek, które należy zużyć w ciągu 60 dni. Niestety nie mają nadruku z hello kitty (byłby szpan na insta :P). W sładzie znajdują się: wyciąg z sakury, zielonej herbaty i kwas hialuronowy. Zapach jest delikatny, maseczki nie są mocno nasączone ale nawilżają bardzo dobrze i rozjaśniają buzię.

4. Mydło do twarzy kwiat wiśni (~4$) ma zapobiegać problemom skórnym i nie przesuszać. Na razie czeka na swoją kolej :)

5. Paletka cieni zawachin x Noyl (~5$) Wiecie że nie lubię azjatyckich cieni? Nie mają prawie pigmentacji :( Tych w ogóle nie widać :/

6. Krem do rąk Puchi animal - miodowy miś (~5$) dzięki silikonowemu etui może być łatwo przyczepiony w torebce czy plecaku. Nie jestem fanką kremów do rąk, ale ten jest naprawdę słodki i pachnie miodkiem :) Jest gęsty i dobrze nawilża :) Widziałam, że w innej wersji były zamiast tego lakiery do paznokci.

Podsumowując w pudełku znalazło się 6 produktów o wartości ok. 55$. Najbardziej zadowolona jestem z masek i mydełka a najmniej z cieni. W drodze do mnie jest kolejne pudełko z subskrypcji, marcowe, którego tematem przewodnim jest Sakura (marzec miesiącem kwiatu wiśni :)). Jako chytry grubasek czekałam, aż w podpowiedziach znajdzie się coś co przekona mnie do zamówienia - był to toner HadaLabo. :) Tematem kwietniowej edycji będzie pielęgnacja (Skincare essentials), czyli to co Madzie lubią najbardziej :) 
A jak Wam się podoba zawartość? :)

9 komentarzy:

  1. Kompletnie nie moja bajka ;p Jeśli już miałabym zamawiać jakieś pudełko to pewnie skusiłabym się na te znane :)
    Przyjemnych testów życzę! :) Może cienie znajdą u Ciebie inne zastosowanie ;p

    Chcesz to wpadnij do mnie na bloga! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jednak wolę nasze polskie pudełeczka. Fajnie, że fanki azjatyckich kosmetyków i gadżetów mają szansę zamówić boxa z innego kontynentu:) Wyobrażasz sobie, że Shinybox leci do Japonii?:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie shiny ale box z dobrymi polskimi kosmetykami? :)

      Usuń
  3. Do mnie już trafiło marcowe i powiem szczerze, że jest gaenialne i pięknie pachnie. Jak dam radę to jutro będzie recenzja. Lutowe gdzieś zaginęło po drodze :-(

    OdpowiedzUsuń
  4. mnie ciągnie to pudełko ze słodyczami ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ogólnie fajne pudełko, bo azjatyckie kosmetyki, ale mógłby się jakiś krem BB pojawić :) Koreańskie palety cieni zawsze kojarzą mi się z takim zabawkowymi cieniami dla dzieci i widać, że po pigmentacji nie jest to mylne wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Trochę średnie jak dla mnie. Rzęsy wystarczą mi moje. Ale toner HadaLabo już jak najbardziej. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. zawartość odrobinę przeciętna, zainteresował mnie jedynie zestaw maseczek i misiowy kremik do rąk :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. A mnie pudełeczko bardzo się podoba, szczególnie maseczki :) Szkoda tylko, że paletka to niewypał :/
    Obserwuję :)
    http://niepoprawnymakijaz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Szukaj w tym blogu