środa, 24 sierpnia 2016

Kosmetyki do makijażu - wyzwania część trzecia

Nadrabiania zaległości ciąg dalszy :) 
Ostatnio w pełnym makijażu chodzę bardzo rzadko. Mój codzienny make up to krem BB i tusz do rzęs :) 
Zapraszam do obejrzenia mojej mini kolekcji kosmetyków do makijażu :)


Podkłady i kremy BB

  • Avon Ideal Flawless - o ile większość podkładów z Avonu uważam za nic nie warte, ten okazał się pozytywnym zaskoczeniem :) 
  • Missha Signature BB - dla mnie troszeczkę "za suchy" :(
  • Sana Pore Putty BB (Hello Kitty LE) - świetny :)
  • SKIN79 Dream BB - możecie poczytać o nim tu
  • It's skin Babyface BB - w zasadzie już go nie ma, trzymam ze względu na sentyment :P Pisałam o nim tu


Róże, rozświetlacze

  • I <3 make up Blushing Hearts - "pudełeczko z brokatem" :P
  • Benefit High Beam - mini rozświetlacz w płynie
  • W7 Honey Queen - róż
  • Benefit mini róż Dandelion
  • Rimmel zestaw do konturowania 



Cienie:

  • Sleek  Bad Girl
  • Too Faced Semi Sweet 
  • Inglot 
  • SKIN79 Coral Brown
  • Avon Urban Skyline


Tusze do rzęs:

  • Pierre Rene Genial Volume
  • Benefit They're real
  • L'oreal ML Feline
  • Benefit mini Roller Lash



Kredki, eyelinery
Od lewej: 5 x Avon :P, Holika Holika Jewel-Light eyeliner, Astor EyeArtist 081, L'oreal Super liner Blackbuster i Perfect Slim


Lakiery do paznokci
Część kolekcji lakierów do paznokci :)  Avon


Produkty do ust
głównie Avon, oprócz tego Benefit, Missha, Skin79
Pędzle 
Zoeva Bamboo

sobota, 20 sierpnia 2016

Kosmetyki do pielęgnacji twarzy - część druga wyzwania


Moim sercem, duszą i portfelem ostatnimi czasy rządzi azjatycka pielęgnacja twarzy. Ostatnie tygodnie troszeczkę ją zaniedbałam co odbiło się oczywiście na mojej twarzy. Dlatego wracam teraz do niej z jeszcze większym zapałem :P
Muszę Wam się przyznać, że jeśli chodzi o zakupy kosmetyczne to w mogę nie prawie nie kupować kolorówki i kosmetyków do ciała, ale jeśli chodzi o pielęgnację twarzy... no cóż... "ośrodek hamowania zakupów" musiał ulec jakiejś awarii :P

Etap oczyszczania twarzy zaczynam od usunięcia makijażu oczu. Płyn micelarny z Biedronki może Was zaskoczyć ale sprawdza mi się lepiej niż np dużo droższy płyn dwufazowy z Bielendy. 
Olej do demakijażu - moja pierwsza butelka, na pewno nie ostatnia. Ten pachnie jabłuszkiem <3 ale jest dla mnie troszeczkę za rzadki. W planach mam już kilka produktów do wypróbowania :)


Moje pianki :) Używam ich zamiennie, najbardziej kocham Pannę Pompę :) Pozostałe to 
* SKIN79 micromild gel foam - żel-pianka
* Holika Holika Black Snail
* SKIN79 Lotus Mild Cleanising Foam
Te dwie ostatnie określiłabym jako "pianki w kremie", dzięki zwartej formule wystarczy bardzo niewielka ilość do umycia całej buzi :)


Toniki nigdy nie były przeze mnie lubiane. W związku z tym, że ostatnio moja cera przeżywa mniejsze czy większe "wysypy" (chyba w wieku 24 lat weszłam w okres dojrzewania, przydałoby się :P) a w rozdaniu u Madzi - Land of Vanity wygrałam to cudo moja pielęgnacja została poszerzona o tonizowanie strefy T. Z racji mocno % składu toniku Clinique Anti-Blemishing Solutions określiłabym ten etap jako dezynfekcję :P
Toner i Emulsja jako ważny etap koreańskiej pielęgnacji są u mnie często niestety pomijane :( . Dlatego ciągle zużywam Shiseido Aqualabel.

W mojej kolekcji znajdują się aktualnie 3 sztuki Serum. Ulubieńcem jest Skinfood - miodowe serum mocno nawilżające. Nivea Perły Młodości jako profilaktyka przeciwzmarszczkowa i Marion z kwasem hialuronowym, hmm bo było tanie? :P


SKIN79 Crystal Peeling - to powszechnie znany i lubiany peeling enzymatyczny. Gdzieś wcięło mi mój Det Claer łagodny peeling enzymatyczny w proszku :P
W drodze do mnie aktualnie są jeszcze dwa peelingi :) 


Maseczki uwielbiam :) Najbardziej maseczki w płachcie (masksheety) :) Są one jednak dość drogie, często sięgam po maseczki "wielorazowe" :) Nie będę ich wymieniać stosuję ich dużo, w zależności od tego co jest pod ręką :)
Marzy mi się jakaś fajna koreańska maseczka z glinką, ostatnio mam chrapkę na maskę bąbelkującą Elizavecca z uroczą świnką :) niestety niedostępną w Polsce :(

To koniec mojej pielęgnacji, wydaje mi się, że prezentuje się dość skromnie :)
Coś wpadło Wam w oko? A może polecicie mi jakąś fajną maseczkę? :) :*

piątek, 19 sierpnia 2016

Opróżniamy kosmetyczki - część pierwsza wyzwania :)

Od paru dni zabieram się do pisania posta ale jakoś mi to nie wychodzi :) 


Ostatnio w internecie panuje wyzwanie "Opróżniamy kosmetyczki" - z dużym opóźnieniem chciałabym podjąć rękawicę :P
Z kosmetyczkami u mnie jest ten problem, że rzadko po nie sięgam :P Nie wiem jak Wam ale mi prawie nic się tam nie mieści :P W łazience wolę mieć wszystko pod ręką, dlatego preferuję odkryte pudełka i koszyczki :) Na czas podróży mam jedną kosmetyczkę z rzeczami do makijażu, ograniczonymi do minimum a resztę układam w walizce :P 
Nie noszę kosmetyków w torebce, znaleźć tam u mnie można tylko produkty do ust, dlatego nie znajdziecie u mnie takiej słodkiej mini kosmetyczki (chociaż uważam, że są urocze <3)

Pierwszy post z wyzwania miał polegać na ogólnym  przedstawieniu swojej kosmetyczki, ja chciałam pokazać Wam swoje kosmetyczne minimum, czyli hity, bez których nie mogę się ostatnio obejść :)


Hitem u mnie jest oczywiście azjatycka pielęgnacja i kosmetyki :) Po prostu się od nich uzależniłam i powinnam się leczyć :P Stanowią większość moich hitów pielęgnacyjnych :) 
* Olejek BCL AHA - głęboko oczyszczający olejek o zapachu jabłuszka :) Rozglądam się już za jego godnym następcą :)
Pianka do mycia Panna Pompa - uwielbiam :) świetnie oczyszcza, bardzo wygodna w użyciu <3 (recenzja)
* Skinfood Royal Honey Serum - moja nowość od kokosklep :) Pachnie miodkiem, świetnie się wchłania i cudownie nawilża <3
* szczoteczka do mycia buzi (no dobra to kawałek od większej szczoteczki Avon ale tak mi się lepiej sprawdza :P)
* Tangle Teezer do włosów - mam ich kilka ale czesać je czasami trzeba :) Odkąd mam je nie używam zwykłych szczotek czy grzebieni :) Swoją drogą gdzieś zgubiłam swoją wersję kompaktową :(
* obowiązkowym punktem są u mnie też maseczki i peelingi :) ideał ciągle poszukiwany :)


* Żel aloesowy - kosmetyk uniwersalny :) Szczególnie uwielbiam  jako odżywka bez spłukiwania i jako krem do twarzy:)


Makijaż u mnie ostatnio nie jest zbyt rozbudowany jeśli w ogóle występuje :) 
Wśród hitów mogę wskazać:
* azjatyckie kremy BB - tutaj Sana Pore w edycji limitowanej Interendo znaczy Hello Kitty :P
* Too Faced - Semi Sweet Chocolate Bar swego czasu napaliłam się na wersję BonBon, która jeśli jej nie widzieliście jest sweet, kawai i mega różowa (czyli do niczego by mi nie pasowała, leżałaby i słodko wyglądała :P). W tej wersji mamy kolory bardziej "moje", bo ja słodka to nie jestem :P
* Benefit high beam czyli rozświetlacz :) łatwy w obsłudze, delikatny efekt 
* Matowa szminka Avon - z szminkami mam tak, że je bardzo lubię, ale mam wrażenie, że w każdej wyglądam źle :P W sumie to nie jest tylko wrażenie :P

Szukaj w tym blogu