wtorek, 22 marca 2016

Paczka niespodzianka od Interendo

Znacie Interendo? To blogerka, specjalistka od kosmetyków azjatyckich i nie tylko :) Często jest określana jako szalona kobieta, rozdająca kosmetyki - jeśli ona organizuje rozdanie to wiedzcie, że coś się dzieje :) 

Ostatnio organizowała szalone rozdanie z kosmetykami marki Pupa w roli głównej. Oczywiście się zgłosiłam :) Z zapartym tchem oczekiwałam na wyniki... i nie wygrałam :) Ale p(ł)acze dalej a tam, coś o mnie... :) Czytam a tam, że powędruje do mnie niespodzianka. Przyznam się Wam, że wzruszyło to moje nieczułe jak głaz serduszko i zszokowało malutki rozumek :P

Na pewno chcecie wiedzieć co było w środku... o panowie, czego tam nie było... :) Nie przedłużając :)

Kiedy otworzyłam pudełko paczki w śodku znalazłam... kolejne pudełko :) Ozdobione w koty, pingwiny i oczywiście Hello Kitty :)
Oczywiście, nie mogłam doczekać się zawartości. Odkryłam papier (w HelloKitty) a tam...


.... śliczności. Ale wyjmując zobaczyłam, że pod spodem jest coś jeszcze. Wyciągałam, wyciągałam... zachwycając się każdą rzeczą.  Całość prezentowała się tak:

Widzicie? Wszystko jest takie ładne i nie miałam nic z tego... znałam większość z tych produktów, do niektórych wzdychałam :). Gdyby, któraś z moich przyjaciółek miała kupić mi kosmetyk, nie wiedziałaby co wybrać uważając, że mam wszystko :) A Interendo wiedziała co wybrać, pewnie lepiej niż ja :P Trochę się jej boję... zobaczycie dlaczego :P

Kocia filiżanka
Jestem kociarą :) Nie ukrywam tego :) Miało to też wpływ na wybór moich studiów :P  Ale ta urocza filiżanka skradła moje serce zanim dostałam ją w paczce :) Podarowałam taką samą koleżance jakieś dwa tygodnie wcześniej i naprawdę zastanawiałam się czy kupić ją też sobie :P Wtedy mój głos rozsądku obudził się z zimowego snu i mruknął "Masz już dużo kubków, nie potrzebujesz" ... i ja go posłuchałam. Nawet gdy mój mężczyzna zapytał mnie "Kupić Ci ten kubek?"  powiedziałam "Nie... to filiżanka" (Co oczywiście znaczyło: "bardzo bym się ucieszyła gdybyś go kupił ale kupiłeś mi już w tym miesiącu na urodziny pędzelki" :P). W paczce poznałam ją od razu mimo grubych warstwy folii. Swoją drogą myślałam o wysłaniu takiej Interendo na urodziny ale bałam się, że nie przeżyje podróży :)

Żelowa pianka SKIN79 (micro mild)
To pianka, której nie ma jeszcze w sprzedaży w Polsce. Przeznaczona do cery wrażliwej, oczyszczająca między innymi proszek enzymatyczny ... 
Wzruszyło mnie bardzo, że trafiła właśnie do mnie :)


Tangle Teezer
Dzień przed otrzymaniem paczki zerknęłam na swoją małą TTcompact i pomyślałam "Trochę jej się powykrzywiały ząbki. Może czas pomyśleć o nowej?"




Sana Pore krem BB
Krem BB od Berdever, który chciałam kupić .... Przyznaję się, mam słabość do edycji limitowanych w słodkich opakowaniach (widziałyście ten olejek z Alicją w Krainie Czarów? ), ale nie zawsze mogę sobie na nie pozwolić :(   I znajduję ten kremik w paczce... nie mogę się doczekać aż go wypróbuję <3




SKIN79 - produkty do makijażu
O ile cienie (chociaż w ślicznych kolorach) nie budziły mojego dużego zainteresowania to do szminkobalsamu wzdychałam i planowałam go kupić <3




Maseczka When
Ostatnio cierpię na niedobór maseczek a tu... maseczka :)



Mydełko peelingujące Cztery szpaki
Piękny cytrynowy zapach, cudowny naturalny skład :) Mydełko produkowane na Podlasiu, czyli w moich rodzinnych stronach :)
Myjcie się dziewczyny...:P

Teraz już pewnie widzicie, czemu niektórzy nazywają ją szaloną. Ja nazwałabym ją kochaną :) Chciałabym podziękować za taką cudowną niespodziankę :*
Paczkę dostałam dwa dni przed moimi urodzinami :)  Nie wiem czy Patrcyja o tym wiedziała, ale po zawartości sądząc ona wie wszystko :)
Przepraszam, że mój prezent urodzinowy był taki skromny :(

PS. Czytałam, że niektórzy sprzedają takie nagrody albo rozdają... Nie oddam, moje! :P

środa, 9 marca 2016

Akcja Zimowa Paczka

Udało mi się wziąć udział  w kolejnej akcji wymiany pudełek :) Całą akcję zorganizowała Terii z bloga Kolorowy Świat Terii - specjalistka od paznokci :)
Moją partnerką została Syla, która jest prawdziwą lakieromaniaczką :) O swojej pasji pisze na blogu klik.
Dziękuję dziewczyny, że dzięki Wam mogłam wziąć udział w akcji! :*

Zacznę od tego co trafiło do mnie ze Śląska :) Pudełko od Syli to głównie kolorówka :)


W paczce oczywiście nie mogło zabraknąć produktów do paznokci :)



Lakiery do paznokci: Inglot - piękny perłowy odcień, klasyczna czerń Wibo i łososiowa hybryda :)
Gadżety do paznokci: efekt syrenki (nie miałam go wcześniej, od razu wylądował na paznokciach), zestaw do kawiorowego manicure'u, naklejki na paznokcie
I zestaw polerek i pilniczków :)


Cienie do powiek w szaroróżowej tonacji, koralowo-pomarańczowa szminka, czerwonoróżowy błyszczyk Essence, i lilioworóżowy tint :)

Słodkie umilacze - owocowa herbatka i żelki w uroczym opakowaniu :)


malinowy antyperspirant :)


próbki, maseczka i serduszko ozdobione przez Sylę (jak się domyślam)


oprócz serduszka były też kolorowe świeczki :)


i odżywka do włosów o kokosowym zapachu :) Aż chce się ją zjeść :)

Mam nadzieję, że Syla nie pogniewa się jeśli pokażę Wam co ja wysłałam do niej :) 


Chciałam, żeby miała dużo radości przy odpakowywaniu każdego produktu :)

kąpielowe umilacze - rosyjski peeling do ciała Bania Agafii, malinowa kula do kąpieli Nacomi, płyn do kąpielii malina i orchidea

Paletka cieni Essence Roses i srebrna kredka tej firmy

 r
Nie mogło zabraknąć produktów do paznokci, by poszerzyć kolekcję Syli :) Róż, fiolet i zieleń oraz kryształki do ozdabiania paznokci


Maseczka do twarzy i serum nawilżające, Do paczki trafiła też minipianka do mycia twarzy ale nie załapała się do zdjęć :(

Mam nadzieję, że zawartość mojego pudełka przypadła Syli do gustu, choć prezentuje się troszkę skromnie :)  Mi pudełko od niej podobało się bardzo :)

Szukaj w tym blogu