piątek, 30 października 2015

Moje włosowe wyzwanie :)

Jako jedyna w rodzinie mam włosy proste, cienkie i dość rzadkie - mama i siostra mają włosy kręcone, grubsze i gęstsze od moich :) Musiałam się z tym pogodzić, chociaż nadal walczę by uzyskać jak najlepszy efekt na swojej głowie :P

 W sierpniu ścięłam włosy do ramion i rozjaśniłam je do dość jasnego blondu. Kiedy we wrześniu chciałam wyrównać odrost i trochę przyciemnić włosy miałam nieprzyjemną przygodę z farbowaniem :( Farba L'oreal w odcieniu blond zmieniła mi kolor na.... ciemny brąz. Przecież oczywiste, że kupuję farbę blond, bo chcę mieć brązowe włosy.
Nawet napisałam w tej sprawie do ich serwisu, a oni zapewnili mnie że "ich serwis dba o konsumenta a produkty są dokładnie badane" i poinformowali że na "farbowanie ma wpływ wiele czynników", poprosili o zdjęcie przed i po, którego im do tej pory nie wysłałam :P Ale nie ważne :) Udało mi się uratować kolor (w ciemnych włosach nie wyglądam zbyt dobrze :P) kolejny raz farbując włosy (wiem że to niezdrowe) farbą Garnier Olia. Tym razem zapoznałam się dokładnie z opiniami na wizażu - kolor nie był trochę ciemniejszy (wiadomo L'oreal jeszcze trzymał) ale stopniowo wypłukał się i jestem zadowolona z koloru. Jest to średni blond, taki jaki mniej więcej chciałam uzyskać :)

Ostatnio, chociaż nie mam zbyt wiele czasu na intensywną pielęgnację włosów (długie trzymanie maski i olejowanie) to zauważyłam, że włosy są w dobrej kondycji a także nabrały trochę grubości :)
Chcę znowu ukierunkować pielęgnację na porost, zobaczymy jak długo wytrzymam :)
Od poniedziałku zaczęłam swoje 21-dniowe wyzwanie Jantara, czyli codzienne używanie wcierki :) Postaram się też olejować włosy co najmniej raz w tygodniu i częściej używać maseczki oraz innych specyfików.
Chciałabym też wypróbować laminowanie żelatyną i być może zacząć pić drożdże na porost (mam problem z przełamaniem się do tego).
Znam dużo sposobów na wzmaganie wzrostu w teorii, ale mam problem z zastosowaniem ich w praktyce :P
Aktualnie włosy mają około 36 centymetrów długości :) Postaram się notować wszystkie zabiegi i wrzucę podsumowanie :)

Może ktoś się przyłączy? :)




8 komentarzy:

  1. Ja włosy obcięłam... w poniedziałek :(. Z przyjemnością będę Ci kibicować i czytać raporty z akcji:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ojjjj powiem CI szczerze, że piłam drożdże i są ohydne.... siemię lepiej mi wchodziło :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Przypominałaś mi że muszę kupić wcierkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Stosowałam Jantar i niestety u mnie były zerowe efekty, jedynie brzydko sklejał włosy u nasady :( A drożdże piłam ale trudno powiedzieć mi coś więcej bo skupiałam się głównie na wypadaniu włosów a nie przyroście :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chciałabym coś co pogrubiłoby moje cienkie kłaczki, ale cudów nie ma niestety :(

      Usuń
  5. Ja nie mam problemu z włosami, bo mam krótkie:-)

    OdpowiedzUsuń

Szukaj w tym blogu